7 technik - 2

Dzięki za oglądanie!
I już w tym momencie przechodzimy do drugiej techniki, czyli techniki związanej z deep work, z pracą głęboką.
Teraz praca głęboka to jest ten rodzaj pracy w takim absolutnym, permanentnym i spokojnym skupieniu,
który pozwoli Ci na osiągnięcie nowych możliwości.
Dlatego, że jeżeli sobie o tym pomyślisz, jeżeli masz jakąś taką myśl, że kurczę, mam coś na końcu języka,
próbuję sobie coś przypomnieć, ale w tym momencie jedna osoba do Ciebie mówi, druga osoba do Ciebie mówi,
gdzieś tam w tle gra telewizor, z tyłu jedzie karetka i jeszcze ktoś trąbi.
No to jeżeli masz tak strasznie dużo różnych rzeczy na swojej agendzie, jeżeli naokoło Ciebie tak strasznie dużo bodźców,
to trudno jest Ci sobie przypomnieć to, na czym Ci teraz bardzo zależy.
I dokładnie tak samo jest z pracą.
Jeżeli masz w tym momencie do wykonania jakąś pracę, czy to jest praca mechaniczna, techniczna, analityczna czy kreatywna,
to nie ma najmniejszego znaczenia.
Dlatego, że jeżeli w tym momencie pracujesz nad swoim e-bookiem albo piszesz formuły w Excelu,
albo próbujesz wymyślić jakieś nowe rozwiązanie, albo wykonujesz zadanie, które zleca Ci Twój przełożony,
to to nie ma najmniejszego znaczenia.
Jeżeli będziesz pracować w skupieniu i odetniesz wszystkie inne destraktory,
będziesz się skupiać tylko i wyłącznie na tej jednej rzeczy,
to będziesz mieć więcej zasobów intelektualnych umysłowych.
Dlatego, że nie będą one z innych źródeł, nie będą one z innych miejsc do Ciebie napływać,
będziesz mógł się i mogła skupić tylko na tym, co masz w tym momencie w swojej głowie.
I teraz ten termin, praca głęboka, to jest termin, który pochodzi z książki Kala Newporta,
Deep Work, Rules for Focused Success in a Destructed World,
który został przetłumaczony na język polski jako po prostu praca głęboka,
czyli jak odnieść sukces w świecie, w którym ciągle coś nas rozprasza.
No bo umówmy się, ja już użyłem tej słowa agenda,
ta lista zadań, która jest do wykonania.
Tylko, że bardzo, bardzo ważne pytanie, do którego chciałbym Cię zaprosić,
do którego chciałbym Cię wręcz nawet sprowokować,
to jest pytanie, jak wygląda porównanie tych dwóch agent?
Twojej agendy i ich agendy.
Teraz, kim są oni?
Bo oczywiście możesz mi powiedzieć, no dobra Ludwik, ale to przecież ja tutaj mam maile,
one są ważne, są maile od klientów,
ja dzięki nim żyję, funkcjonuję, zarabiam i tak dalej.
Być może powiadomienia, które dostaję na Messengerze,
na WhatsAppie, na Signalu, na Telegramie, SMSami i tak dalej,
to są wiadomości od moich członków rodziny,
to są wiadomości od moich dzieci, małżonków, partnerów, partnerek i tak dalej,
być może od rodziców, bliższych i dalszych znajomych i przyjaciół.
No więc to są ważne osoby dla mnie.
Owszem, tylko pamiętajmy o tym,
że twój telefon wygląda niejednokrotnie właśnie tak,
nie dlatego, że tam się pojawia strasznie dużo powiadomień, tylko i wyłącznie od ludzi.
To za tymi wszystkimi aplikacjami, tu nie ma żadnych teorii spiskowych,
to jest po prostu stwierdzenie faktów, za tymi wszystkimi aplikacjami,
takimi jak Messenger, jak WhatsApp, jak Signal, Telegram i tak dalej,
tam wszędzie stoją organizacje, firmy, Instagram i Twitter,
to wszędzie są firmy, które chcą naszej uwagi,
potrzebują naszej uwagi, bo one zarabiają na naszej uwadze.
To jest prosty mechanizm biznesowy.
Jeżeli ty jako użytkownik zajrzysz do mojej aplikacji
i będę miał ciebie razy milion, razy miliard,
to się okaże, że moja aplikacja skupia ludzkie oczy, skupia uwagę.
Więc przychodzą pracodawcy i mówią, to my chcemy tutaj z tej uwagi skorzystać.
My ci zapłacimy drogi Facebooku, Twitterze, Instagramie,
zapłacimy ci za to, żeby część tej uwagi poszła na nasze produkty.
I dlatego te wszystkie aplikacje będą chciały cię o tym notyfikować,
będą chciały cię powiadamiać, będą chciały chwytać tą twoją uwagę
i ściągać ją z powrotem do siebie po to, żeby w międzyczasie,
pomiędzy tymi rzeczami, które mogą potencjalnie być dla ciebie ważne,
żeby a. Wyświetlić ci reklamy, ale b. Żeby wyświetlić ci więcej rzeczy,
o których mogłeś, mogłaś nie wiedzieć, ale które równie będą dla ciebie interesujące,
bo dzięki temu jeszcze więcej czasu będziesz spędzać tej aplikacji.
I to jest niekończąca się, niekończąca się historia.
Więc pytanie, które należy sobie zadać, oprócz tego właśnie, czy która agenda jest ważniejsza,
ich agenda czy twoja agenda, to kolejne pytanie jest takie, kto tu tak naprawdę rządzi?
Czy może możemy je przemianować, kto, kim rządzi?
Albo jeszcze trudniej je zadać, kto ma władzę,
bo tak naprawdę możemy sobie powiedzieć, OK, no ja mam władzę nad swoim telefonem.
Ale czy to jest na pewno prawda?
Czy w 100% to ty masz władzę nad swoim telefonem?
Czy przypadkiem nie bywa tak, że to te powiadomienia z telefonu mają władzę nad tobą?
Dlatego, że w momencie, kiedy próbujesz pracować w skupieniu,
w pewnym momencie może się wydarzyć tak, że bz, bz, o,
i sięgasz po ten telefon i nie robisz tego, dlatego że stwierdzasz, OK, ja w tym momencie
chcę zobaczyć, co tam w tym telefonie słychać, tylko telefon mówi bz, bz, podnieś mnie,
a ty w tym momencie mówisz, oczywiście, służę uprzejmie, pani każe sługa musi.
To niestety jest już pewnego rodzaju wytworzony mechanizm, bo na początku cieszyło
15 powiadomienia, one nam dawały jakiś boost dopaminowy, natomiast w tej chwili mamy
ich tak bardzo dużo, że w tej chwili, mimo tego, że mamy ich tak bardzo dużo,
to nadal one są szalenie atrakcyjne, bo on mówi, o, coś się wydarzyło, to jest coś dla mnie.
I teraz jesteśmy przebodźcowani.
Nawet jeżeli chcesz popracować głęboko, okazujesz,
bz, bz, tydu,
jakiekolwiek dźwięk twój telefon wydaje, nawet jeżeli to jest dźwięk wibracji,
nawet jeżeli to jest wyskakujące powiadomienie w prawym górnym rogu twojego laptopa, że o,
przyszedł nowy mail,
to w tym momencie burzysz cały ten koncept pracy głębokiej, żeby pracować w
skupieniu i najprostszą rzeczą, jaką możesz zrobić po to, aby rozpocząć pracę
głęboką, aby zacząć się uczyć tej pracy głębokiej, aby te 25 minut z poprzedniej
techniki były dla ciebie jeszcze łatwiejsze, to jest wykonanie zadania numer dwa.
A zadanie numer dwa to jest przejście do
ustawień twojego telefonu i wyłączenie wszystkich powiadomień, ale uwaga,
tu jest ważna uwaga, nie wyłączenie tych powiadomień, których nie
potrzebujesz, nie wiem, ze sklepu, z promocji, z czegoś tam, z czegoś tam, z czegoś tam.
Spróbuj dla testu wyłączyć wszystkie powiadomienia,
a dopiero jak wyłączysz wszystkie, nawet jak wiesz, że wyłączysz np.
maile służbowe, które są dla ciebie ważne i chcesz je sprawdzać cały czas, chcesz być
cały czas dostępny, dostępna na tych służbowych mailach.
Wyłącz te powiadomienia, zależy, że wszystkie są wyłączone i później
przejrzyj tę listę jeszcze raz i wtedy je powłączaj i zobacz, że to będzie
zupełnie coś innego niż jeżeli tylko powybierasz sobie te powiadomienia, które
a tego może faktycznie nie potrzebuje, może tego nie potrzebuje.
Wyłącz wszystko, a później powłączaj te, które są ważne.
To jest twoje zadanie numer dwa, a już za chwilę przechodzimy, ponieważ mówimy sobie
o właśnie liście tych powiadomiń, mówiliśmy o agędzie, przechodzimy do
kolejnej trzeciej techniki związanej z największym problemem, który towarzyszy
każdej liście Tudu. Już teraz do tej techniki cię zapraszam.